sobota, 9 sierpień 2008

"Jak robisz jedno, tak robisz wszystko"

Pewnie znasz blog Internauty o nicku Cheed. Oto jego adres: http://inwestycjegieldowe.blogspot.com/

Otrzymałem od niego emaila i miałem odpisać o pewnych swoich spostrzeżeniach. Pomyślałem jednak, że Cheed i tak czasem zagląda na tego bloga i to przeczyta, a przy okazji będzie, mam nadzieje, dla Ciebie interesujący wpis.

Zadam Ci jednak kilka pytań, na które oczywiście nie musisz odpowiadać. Jeśli jednak poświecisz chwilę na refleksję, możesz wiele zyskać. Mianowicie czy zauważyłeś jak ludzie jeżdzą samochodami? Pewnie tak. Przeważnie przekraczają prędkość, narzekają na stan dróg, korki i innych kierowców. Prowadząc - palą papierosy, dzwonią przez telefon i przez to mniej skupiają się na drodzę, często myślami są poza drogą. Dlaczego o tym piszę? Chce przypomnieć Ci jedno, kierowcom brak dokładności.

Czy zauważyłeś jak jesteś obsługiwany w sklepach? Czasem usłysz na powitanie: "Dzień Dobry", a czasem i nawet tego nie. Czasem po pozostawieniu Twoich ciężko zarobionych pieniędzy usłyszysz podziękowanie za zakupy, a bardzo często tego nie usłyszysz. Przecież wystarczy trochę kultury osobistej. Jedynym usprawiedliwieniem może być to, że ludzie pracują po 12 godzin, mają ciężką sytuację materialną, problemy rodzinne i wiele spraw zakrząta im głowy. Efekt tego taki, że brakuje im dokładności.

Pisałaś/eś kiedyś pracę magisterską? Jeśli tak to wiesz dlaczego warto pisać pracę od samego początku po prostu dobrze, po to by później wiedzieć z czego masz konkretne przypisy, oszczędzać czas, który poświęciłbyś na poprawki. Ale zwykle jest tak, że ludziom brakuje dokładności i poprawiają, i poprawiają.

A sprzątanie? Jak sprzątasz, a może w ogóle tego nie robisz? Dokładnie czy tak byle jak? Systematycznie segregujesz stosy papierów na biurku, czy odkładsz na jeden stos? W tym momencie przypominają mi się słowa Harva Ekera: "Jak robisz jedno, tak robisz wszystko".

Jakie to ma powiazanie z giełdą? Nawyki są takie same wszędzie. Możesz wyznaczyć trend główny, ale możesz też robić to mało dokładnie. Czytasz książki z AT, ale robisz to mało dokładnie. Dlaczego twiedzę, że mało dokładnie? Wyniki świadczą o tym jaką posiadasz wiedzę na temat giełdy. Jeśli zarabiasz - to coś wiesz, jeśli tracisz, to wiesz mało i trzeba się dokształcać lub nauczyć się dokładności.

Piszę tak dlatego, że jeszcze nie tak dawno postępowałem bardzo niedokładnie. Teraz jestem na drodzę zmian. Mam nadzieje, że ten trend utrzyma się bardzo długo.

A jak jest z Twoją dokładnością w życiu?
Odpowiedz sobie na to pytanie jeśli chcesz zarabiać duże pieniądze na giełdzie.

Serdecznie pozdrawiam
Rafał Małkiewicz

P.S. Wszystkim, którzy jutro pracują - głowa do góry - czasem tak bywa :/.
Tym co mają wolne - udanego wypoczynku :)

czwartek, 24 lipiec 2008

Kiedy jest właściwy czas na inwestycje?

Minęło trzy miesiące od ostatniego wpisu. Co się stało, że znów zacząłem pisać?

Cały czas nurtuje mnie odpowiedź na pytanie kiedy jest odpowiedni czas na inwestycje? I kiedy o tym myślę, przypominają mi się słowa człowieka, którego bardzo cenie i który powiedział kiedyś do mnie podobne słowa: " Rafał, w życiu jest odpowiedni czas na wszystko". Tym człowiekiem jest mój ojciec chrzestny, a ta jego rada bardzo utkwiła mi w pamięci.

Przez przypadek trafiłem na pewien fragment. Teraz go zacytuje:

Koh, 3-17
"Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.
(…)
na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn
jest czas wyznaczony."

Teraz, nastał czas na kontynuację bloga :)
I zachęcam do komentarzy

Serdecznie pozdrawiam :)
Rafał Małkiewicz

poniedziałek, 7 kwiecień 2008

Kontynuacja zakupów w portfelu VIPa

Rzadko pojawiające się wpisy na blogu zdecydowanie zniechęcają Ciebie do jego odwiedzania. W sumie lepiej zajrzeć na grupę dyskusyjną http://groups.google.com/group/invest-team.

Dziś chce trochę odświeżyć informacje dotyczące portfela VIPa. Dokonałem w ubiegłym tygodniu i jeszcze wcześniej dwóch skromnych transakcji. Dokupiłem 400 akcji Stalexportu po cenie 3,02 zł oraz akcje spółki Atlantis 300 sztuk po 3,35 zł. Z tej drugiego zakupu byłem trochę niezadowolony, bo normalnie przepłaciłem parę procent. Jest to transakcja krótkookresowa.

W najbliższym czasie przykładam się do zakupu akcji Lubawy. Poza tym spore spadki
zanotowane są na Skotanie i Biotonie, więc szukam sposobu ich odrobienia. Odnośnie tych zakupionych akcji nic się nie zmienia. Czekam na rozwój wydarzeń.

Kolejnym punktem, ważnym, bo jeszcze tym się nie zajmowałem będą kontrakty, ale do tej historycznej chwili chce się jeszcze przygotować.

Zapraszam do dyskusji na grupie!

Serdecznie pozdrawiam
Rafał Małkiewicz

czwartek, 27 marzec 2008

Rozstrzygający okres

Zbliżył się okres, który według części analityków miał być roztrzygający o tym czy indeksy zejdą poniżej styczniowych minimum. Ostatnie sesje zwiększyły prawdopodobieństwo tego, że styczeń był jednak miesiącem, w którym indeksy spadły najniżej. Cóż teraz? Wzrost czy stabilizacja?

Dziś na spotkaniu z przedstawicielami Xelionu po raz kolejny słyszałem prognozy na ten rok. I właściwie wszyscy mówią to samo. ok. 10-15% wzrost roczny warszawskiego indeksu WIG 20 czyli poziom ok. 3600 pkt. Czy tak będzie? Trudno jednoznacznie ocenić takiej osobie jak ja, bo takie prognozy są mi nie znane od podszewki. Faktem jest jednak to, że spadki były przez niektóre osoby określone ze świetną dokładnością i może historia się powtórzy i te prognozy równieżz będą trafne.

Jeśli WIG 20 faktycznie zbliży się w te okolice co to oznacza i jak możesz postąpić? Zakładając optymistyczny scenariusz napewno warto zainwestować. Warto spojrzeć na to czy potencjalna strata jest wysoka? Wg mnie w perspektywie kilku miesięcy jest niska.

Kolejne pytanie które warto postawić to w co zainwestować? Hm...myślisz pewnie o konkretnej spółce? Jeśli tak to dobrze, ale jeśli przyszło Ci do głowy inne rozwiązanie np. kontrakty to jeszcze lepiej. Dlaczego tak uważam? Faktycznie wybór konkretnej spółki w okresie, w którym jest duże prawdopodobieństwo, że część będzie dużo lepsza od innych to warto postawić na szeroki rynek.

Wzrost w okolice 3600 pkt to ponad 20%. Przy dźwigni jaka jest na WGPW to 200% zysku. Ok...to jest scenariusz optymistyczny. Zakładając tylko 10%, czyli poziom ok. 3300 pkt. to jest 100% zysku. Przez 9 miesięcy. Warto? Wg mnie tak, w dodatku wystarczy kupić i czekać, bez większego angażowania się na codzień w AT. Oczywiście należy pamiętać o ryzyku. Jest zdecydowanie wyższe. Należy również mieć w posiadaniu więcej pieniędzy na rachunku niż wartość kontraktu.

Zarejestruj się w grupie dyskusyjnej!
http://groups.google.com/group/invest-team

Serdecznie pozdrawiam

Rafał Małkiewicz

wtorek, 18 marzec 2008

Dziewczyna z sąsiedztwa :-)

W ostatnich kilku tygodniach chodzę nastrojony muzyką zespołu Hurt. Po prostu świetna muza i dobre teksty. W inwestycjach istotne znaczenie odgrywa relaks. Komfort umysłu zapewnia wyższe prawdopodobieństwo właściwych decyzji.

Nie wiem jaki sposób na "czysty stan umysłu" posiada Buffett, ale w jego świecie udane inwestycje rzadko są dziełem przypadku. Faktem jest, że mniej inwestuje rakiety i lasery, a o wiele częściej w takie dobra jak: cegły, dywany, farby i izolacje.

"Warren Buffett kupił fabrykę cegły, farb, dywanów, kilka zakładów meblowych oraz przedsiębiorstwo produkujące bieliznę. Są to te rodzaje spółek, które Buffett lubi mieć w swoim portfelu, ponieważ łatwo zrozumieć ich działalność, mają stabilną pozycję i przewidywalny przepływ gotówki. Nie ma w tych firmach nic fantazyjnego ani efektywnego- po prostu są dobrymi, solidnymi przedsiębiorstwami, które w ciągu kolejnych lat nie ulegną wielkim zmianom. Dostarczają stałych przychodów, a ich zysk rośnie z roku na rok. "

Buffett te znane proste spółki porównuje do dziewczyny z sąsiedztwa: "Którą dziewczynę zaprosisz na bal szkolny?"- pyta. "Egzotyczną nieznajomą, niedawno przybyłą do miasta, która zdaniem wszystkich jest olśniewająca, ale niewiele o niej wiadomo czy raczej dziewczynę z sąsiedztwa?"

"Idź z sąsiadką" - radzi Buffett. Nie bądź pod urokiem "seksownej", nowej spółki z nęcącymi perspektywami wzrostu. Te same czynniki, które czynią firmę "seksowną", sprawiają także, że rzetelna ocena jej długotermonowej pozycji ekonomicznej staje się bardzo trudna. Efektowna spółka może cieszyć się spekturalnym krótkoterminowym sukcesem, ale ostatecznie raczej zrobi klapę." :/

Dodam jeszcze analizę "Fortune" w 1988 roku, powinna Ciebie zainteresować. Poddano ocenie 1000 spółek. Najlepsze osiągnięcia miały głównie przeciętne firmy. Był to oczywisty przypadek wyścigu żółwia i zająca. I taj jak w bajce, żółw wygrał. Nudne spółki pokonały te ekscytujące i efektowne firmy.

Zarejestruj się w grupie już TERAZ :-)
http://groups.google.com/group/invest-team
Z każdym dniem jest nas coraz więcej! :-)

Pamiętaj!!!

Proszę, jeśli wypełniasz swój PIT, podaruj swój 1 % podatku na tą fundację.
FUNDACJA SERCE DLA DZIECKA
KRS 0000219842
Konto bankowe: 68102052000000490200234484

Serdecznie pozdrawiam

Rafał Małkiewicz